czwartek, 25 grudnia 2025

Pierwszy dzień świąt za nami 2025

 Hej Misiaczki! Pierwszy dzień świąt już za nami – mam nadzieję, że spędziliście go równie cudownie jak ja. W tym roku pod choinką znalazłam coś, o czym marzyłam od dawna. Moje małe „żywieniowe marzenie” w końcu się spełniło – dostałam wymarzony blender kielichowy! 🍹 Już nie mogę się doczekać tych wszystkich zdrowych smoothies, domowych musów z jogurtem i świeżych owoców, które będą teraz stałym elementem moich poranków.

Przy okazji, korzystając ze świątecznej atmosfery, chciałam Wam pokazać moją dzisiejszą stylizację









piątek, 19 grudnia 2025

Przed świętami 2025

 


Grudniowa codzienność, zamiast spokoju, przynosi mi ciężar wspomnień. Przedświąteczny pośpiech zderza się u mnie z potrzebą zatrzymania i melancholii. To czas trudnych pytań i emocjonalnych wyzwań, przed którymi nie da się uciec. Najtrudniejsze są chwile, w których myślami wracam do osób, których zabrakło. Ich nieobecność w te dni staje się niemal namacalna, nadając świętom zupełnie inny, poważniejszy wymiar👼🌟🤔🖤








poniedziałek, 15 grudnia 2025

Najczęstsze pytania na temat Podaj dalej i mieszkań treningowych

 . 

Masz wątpliwości przed wyjazdem do Fundacji "Podaj Dalej" w Koninie? Obalamy najczęstsze mity! 🏠💪

Często pomagam osobom spakować się do Fundacji "Podaj Dalej" w Koninie – do tego miejsca, które nazywam cudownym światem nauki i samodzielności. Zauważyłam, że wiele osób zadaje te same pytania. Ten post jest właśnie dla Ciebie, jeśli się wahasz i potrzebujesz konkretnych odpowiedzi, by podjąć decyzję!

Pytania i Konkretne Odpowiedzi, Które Uspokoją Twój Umysł:

"Czy asystent/asystentka pomoże mi w kąpieli i toalecie?"

Oczywiście, że tak! Pomoc w podstawowych czynnościach higienicznych jest kluczowym elementem wsparcia. Jednocześnie – co najważniejsze – Fundacja ma na celu nauczyć Cię technik, abyś mógł/mogła spróbować jak największej samodzielności, oczywiście w granicach Twoich możliwości.

"Jak pokonać barierę intymności? Czy asystentem musi być osoba tej samej płci?"

Spójrz na asystentów jak na wykwalifikowany personel. To są profesjonaliści przeszkoleni w zakresie opieki, szacunku i dyskrecji. Ich zadaniem jest pomoc, nie ocenianie. Komfort i intymność uczestników są zawsze priorytetem Fundacji.

"Czy są tam kucharki, które przygotowują posiłki?"

Nie. Pamiętaj, że to jest mieszkanie treningowe! Projekt polega na tym, by nauczyć Cię samodzielnie gotować, zarządzać budżetem i prowadzić dom.

"Czy za udział w projekcie coś płacę?"

Udział w projekcie jest całkowicie DARMOWY! Jest on w pełni dofinansowany ze środków PFRON, co zapewnia Ci bezpłatne szkolenia i wsparcie asystentów.

"Skoro jest darmowy, to na co muszę mieć pieniądze?"

Musisz posiadać gotówkę/środki wyłącznie na swoje własne wydatki i przyjemności. Obejmuje to: żywność, którą będziesz kupować, a następnie gotować oraz inne osobiste wydatki (np. leki, kosmetyki, wyjścia).

"Czy do mieszkania treningowego jest winda?"

Nie! Mieszkanie treningowe jest zlokalizowane na parterze, dzięki czemu bariera architektoniczna została wyeliminowana.

"Czy łóżka są wygodne?"

W mieszkaniu jest łóżko rehabilitacyjne. Jest ono tam po to, aby zapewnić bezpieczeństwo i wygodę Tobie oraz asystentom przy czynnościach związanych z transferem i podnoszeniem. Asystenci mają profesjonalne szkolenie z dźwigania.

PODSUMOWANIE:

Czy można pokochać to miejsce? Tak, osobiście kocham to miejsce i kocham tych ludzi!

Nie czekaj, nie bój się – jedź! Czeka na Ciebie nie tylko pomoc, ale i realna szansa na nowy, bardziej samodzielny etap w życiu.


Pisała to uczestniczka 😘😘😘


poniedziałek, 8 grudnia 2025

Wizyta u brata i bratowej we Wrocławiu i uświadomienie bardzo ważnej rzeczy

  hej dzisiaj chciałam powiedzieć o ciekawej rzeczy:

Moja niedawna wizyta we Wrocławiu, u brata i bratowej, stała się momentem głębokiej refleksji. Uświadomiłam sobie, że prawdziwe poczucie bezpieczeństwa nie jest związane z konkretnym miejscem, lecz z obecnością. To uczucie rodzi się tam, gdzie towarzyszy mi odpowiednia opieka  tam, gdzie niepewność o pomoc z powodu mojej niepełnosprawności przestaje istnieć. To bezpieczne schronienie, które poczułam we Wrocławiu, znalazłam kiedyś tak samo w Koninie. Okazuje się zatem, że fundamentem mojego spokoju i poczucia przynależności jest zawsze to samo: niezawodna, ludzka obecność i zapewnienie pomocy, która wynika z akceptacji mojej niepełnosprawności. 





Mój przepis na szczęście

  Cześć wszystkim! Chciałabym podzielić się z Wami krótką refleksją na temat tego, co daje mi w życiu największy napęd. Należę do osób, któr...